mnmlista: syndrom „na wszelki wypadek”

original content (in English)

Jadę właśnie w podróż z rodziną. Zabrałem mały plecak z laptopem i kilkoma ubraniami na zmianę. Na miesięczny wyjazd.

Lekkie pakowanie nie jest trudne, chyba że wpadniesz w syndrom „na wszelki wypadek”. Tak naprawdę, to w ogóle ograniczenie do minimum swoich posiadanych rzeczy nie jest trudne, chyba że włączy się ten syndrom.

Z pewnością wiesz, jak wygląda ten syndrom „na wszelki wypadek”. Trzymasz rzeczy (w torbie, w domu czy pracy) nie dlatego, że ich faktycznie potrzebujesz, lecz właśnie na wszelki wypadek.

Kiedy spojrzymy na fakty, to zobaczymy, że „na wszelki wypadek” oznacza, że trzymamy całą masę rzeczy, których w ogóle nie używamy. Zrób eksperyment: śledź rzeczy zabrane, czy posiadane „na wszelki wypadek”. Zrób ich listę – rzeczy, których nie używałeś przez co najmniej kilka ostatnich miesięcy, lecz martwisz się, że mogą być potrzebne.

Następnie sprawdź, ile razy w ostatnich 6-9 miesiącach faktycznie ich użyłeś.

Niedawno pojechałem do Londynu i Paryża i spakowałem się bardzo lekko… lecz nawet wtedy okazało się, że spakowałem rzeczy, których nie potrzebowałem. Zabrałem buty do biegania i strój do ćwiczeń, których praktycznie nie używałem, bo byłem zbyt zmęczony od chodzenia cały dzień (a gimnastykę mogłem i tak robić w pokoju). Miałem dodatkową parę spodni i jedną koszulę, których nie potrzebowałem. I z pewnością nie potrzebowałem żadnych drukowanych przewodników.

Zrobiłem listę rzeczy, których faktycznie użyłem i rzeczy, których nie użyłem. Na moją następną podróż (weekendowy wyjazd), zabrałem tylko rzeczy, których faktycznie używałem w Londynie i Paryżu. To był mały plecak i okazało się to idealne. Tak samo robię teraz, chociaż podróż jest dużo dłuższa.

Zabrałem dwie pary szortów, parę spodni, trzy koszulki, dezodorant, dwie pary skarpetek, dwie pary szybko schnących bokserek. Myślę, że tylko tego będę potrzebował. Jeśli okaże się, że potrzebuję więcej, mogę to kupić, lecz nie wydaje mi się, że tak się stanie.

Zobaczymy. I to jest właśnie kluczem: nie martw się, że będziesz czegoś potrzebował… sprawdź to.

← następny post   poprzedni post →

subskrypcja :: więcej :: prawa :: mniej :: OLXNowość!