mnmlista: nie jestem piwowarem

original content (in English)

Ostatnio dużo uczyłem się trochę o piwach. Według rankingów jedno z najlepszych piw na świecie pochodzi z Browaru Westvleteren.

Jest to belgijskie piwo robione przez mnichów, którzy mnie fascynują. Warzą oni najlepsze piwo na świecie, a za nic mają sobie biznes. Gdy ich piwo zyskało sławę, odmówili zwiększenia produkcji, by sprostać popytowi. Odmawiają propozycjom reklamowania tego piwa, a na butelkach nie ma nawet etykiety. Nie mają żadnych reklam i nie dają wywiadów i nie pozwalają zwiedzać ich browaru. – można odwiedzić ich butik po drugiej stronie ulicy, lecz oni sami nie chcą by im przeszkadzać. Można kupić jedynie dwie skrzynki na raz i trzeba osobiście pojechać do ich browaru, by je zabrać, po wcześniejszej rezerwacji przez telefon.

Są nieco szaleni, lecz bardzo mi się to podoba. Nie są zainteresowani pieniędzmi, sławą czy osiągnięciami. Po prostu chcą być mnichami.

Ojciec Abbott, podczas konsekracji ich nowego browaru, powiedział: „Nie żyjemy dla naszego browaru. To brzmi dziwnie dla ludzi biznesu i nie mogą oni zrozumieć, że nie wykorzystujemy naszych komercyjnych zasobów tak, jak moglibyśmy.”

Powiedział też: „Nie jesteśmy piwowarami. Jesteśmy mnichami. Warzymy piwo, by stać nas było na bycie mnichami.”

Zgadzam się z nim.

Nie jestem blogerem. Nie jestem pisarzem. Jestem prostym człowiekiem, który cieszy się z prostego życia ze swoją rodziną. Piszę, by stać mnie było na prowadzenie tego prostego życia.

← następny post   poprzedni post →

subskrypcja :: więcej :: prawa :: mniej :: OLXNowość!