mnmlista: minimalizm nie jest tylko dla zamożnych

original content (in English)

Istnieje pewna krytyka prostoty i minimalizmu (dwóch odmian tej samej rzeczy), która zdaje się być powszechnie akceptowana: że jest to luksus względnie bogatych ludzi, a nie coś, na co mogą pozwolić sobie również biedni.

Nie zgadzam się z tym: każdy może to robić.

Minimalizm jest po prostu eliminowaniem wszystkiego, co zbędne. A podczas gdy biedni (każdy, kto nie znajduje się w klasie średniej lub wyżej) mogą nie mieć olbrzymiej ilości zbędnych rzeczy, to jednak zazwyczaj mają rzeczy, które można wyeliminować.

Zdjęcia minimalistycznych domów, biurek i komputerów, jakie można zobaczyć na wielu minimalistycznych stronach są oczywiście dla zamożnych – mają drogie meble, gadżety, domy, na które wielu ludzi nie mogłoby sobie pozwolić. Nie jest to jednak wymóg minimalizmu.

Tak naprawdę, dla minimalizmu nie ma żadnych wymogów. Możesz wymyślić własną wersję, a jeśli bardziej martwisz się jak przeżyć do następnej wypłaty (wiem coś o tym), to odcięcie zbędnych rzeczy pomoże ci w życiu. Poszukaj zbędnych wydatków (jedzenie na mieście, chodzenie do kina, kupowanie przekąsek, wypożyczanie DVD) i wyeliminuj je, znajdując na ich miejsce darmowe rozrywki.

Eliminowanie zbędnych rzeczy oznacza również, że będziesz potrzebował mniejszego domu, przez co zaoszczędzisz na czynszu i ogrzewaniu/chłodzeniu. Kupowanie mniej rzeczy oznacza mniej długu. Spędzanie czasu z bliskimi lub robienie rzeczy, jakie kochasz oznacza, że wydasz mniej. To wszystko jest dobre niezależnie od tego, czy jesteś bogaty czy nie.

Prawdą jest, że często myśli się o biednych, że nie mają tego luksusu, by nawet pomyśleć o upraszczaniu czy minimalizmie. Są zbyt pochłonięci zarabianiem na jedzenie czy czynsz albo radzeniem sobie ze spłatą rat. Jest w tym wiele prawdy. Nie musi jednak tak być: każdy może na chwilę się zatrzymać, odetchnąć i zdecydować się żyć inaczej.

Każdy może podjąć decyzję obywania się bez zbędnych rzeczy, odcięcia od TV, rozważenia pozbycia się samochodu, kupowania tylko absolutnie koniecznych rzeczy i przemyślenia, co jest tak naprawdę konieczne. Byłem głęboko w długach i znam poczucie tonięcia, bez żadnej możliwości wyjścia. Wyszedłem z tego głównie dlatego, że ograniczyłem wydatki do minimum, równocześnie szukając sposobów na zwiększenie dochodów. Minimalizm pozwolił mi wyjść z długów i wydostać się z bycia biednym. Minimalizm nie jest tylko dla zamożnych.

← następny   poprzedni →

więcej :: prawa :: mniej