mnmlista: jak przekonać nie-minimalistów

original content (in English)

Jedno z największych wyzwań dla każdego, kto chce żyć minimalistyczne, wcale nie jest wewnętrzne. Jest zewnętrzne – dotyczy najbliższych osób, które nie są przekonane do minimalizmu.

Jak sobie z tym radzić? Czy istnieje na to proste rozwiązanie?

Nie.

Radzenie sobie z ludźmi, którzy mogą zbieraczami wszystkiego, bałaganiarzami lub których zwyczajnie nie obchodzi minimalizm… nie jest proste. Dużo łatwiej jest żyć samemu i nie martwić się o zwyczaje i preferencje innych, lecz wielu z nas nie ma tego „luksusu” (chociaż istnieje parę korzyści z mieszkania z ukochanymi, bliskimi sobie ludźmi).

Podam tu kilka strategii, które działały w moim przypadku. U ciebie będzie z pewnością inaczej.

  1. Skup się na sobie. O ile twój małżonek, partner czy dzieci mogą nie chcieć likwidować bałaganu w swoim życiu ani wyzbywać się konsumpcjonizmu, to ty możesz to robić, przynajmniej w obszarach na które masz wpływ. Możesz przestać kupować. Możesz pozbywać się własnych rzeczy, których nie potrzebujesz. Możesz odkrywać przyjemność w działaniu, a nie w posiadaniu czy kupowaniu. Możesz redukować to co robisz, co konsumujesz, co jesz i tak dalej. Masz całkowitą kontrolę nad tymi sferami i powinny być one pierwszymi, którymi się zajmujesz. Czasami, jeśli poniższe strategie nie zadziałają, będzie to jedyny obszar, jakim będziesz się mógł zająć.
  2. Prowadź przez przykład. Pamiętaj, że inni ludzie mają swoje własne przekonania i sposób życia – nie jesteś w stanie ich kontrolować. Możesz jednak na nich wpływać. Jednym z najlepszych sposobów wpływania na innych jest przykład. Prowadź minimalistyczne życie i pokazuj, jak fantastyczne może to być. Pokaż jak proste – i pełne zabawy – może być likwidowanie bałaganu. Pokaż jak bardzo jesteś szczęśliwy. Dziel się tym ze wszystkimi dokoła siebie. Rób to bez prób wymuszania tego podejścia, gdyż zareagują wtedy negatywnie czując przymuszenie czy nagabywanie do czegokolwiek.
  3. Edukuj. Często ludzie są przeciw zmianie, gdyż nie wiedzą o niej wystarczająco dużo. Walcz z ignorancją poprzez nie inwazyjną edukację. Rozmawiaj z bliskimi o tym co robisz i dlaczego. Pokazuj im przykłady ludzi, którzy cię inspirują. Wysyłaj im linki do mnmlista.pl, zendobry.pl i innych artykułów, blogów i czasopism, które lubisz. Nie rób tego w sensie pouczania, lecz jako dzielenie się rzeczami, które cię ekscytują. Z czasem oni zaczną rozumieć, a może nawet do ciebie dołączą.
  4. Proś o pomoc. Twoi bliscy najprawdopodobniej troszczą się o ciebie. Chcą byś był szczęśliwy i sami chcą być szczęśliwi. Możesz użyć tego pragnienia, które mają, byś był szczęśliwy. Poproś ich o pomoc. Powiedz np.: „Potrzebuję twojej pomocy w dojściu do minimalistycznego życia, jakie chcę prowadzić. Czy możesz mi pomóc?” Oczywiście, jeśli edukowaliśmy ich, to wiedzą już czego chcesz, lecz większość ludzi pomoże ci. Nie proś ich, by się zmienili, lecz zapytaj, czy mogą pomóc i usuwać bałagan albo utrzymywać porządek w określonym miejscu czy też rozwiązać jakiś problem, jaki napotkałeś.
  5. Ustaw granice. Jeśli nie jesteś w stanie zaangażować swoich bliskich, to dobre jest ustawienie granic. W przypadku dzieci, poproś je o ograniczanie ich własnego bałaganu do ich pokoi. Daj im tę osobistą przestrzeń i nie wtrącaj się w nią. W przypadku dorosłych, możesz wyznaczyć określone pokoje czy przestrzenie jako twoje, a inne jako ich. Znałem ludzi, którzy dzielili pokoje czy całe domy na pół – jedna strona była pozbawiona bałaganu, a druga… nie.
  6. Znajdź kompromisy. Życie z innymi ludźmi oznacza wypracowanie sposobu na życie, który sprawdza się dla każdego. Oznacza to, że możesz trochę dać, by w zamian poprosić o trochę czegoś innego. Bądź otwarty na zaakceptowanie nie-do-końca-idealnego rozwiązania, jeśli wszystkim będzie to pasowało.
  7. Zaakceptuj. Ostatecznie, może ci się nie udać przekonać ludzi z którymi żyjesz. Możesz być z tego powodu sfrustrowany i zły albo możesz to zaakceptować. Zalecana jest ta druga opcja, gdyż będziesz miał większy spokój umysłu. Nie jest to proste. Wymaga porzucenia pewnych oczekiwań, pozbycia się potrzeby kontroli i nauczenia się kochać kogoś za to kim jest, a nie za to kim chcesz żeby był. Ostatecznie jednak, ten wysiłek jest tego wart.

← następny post   poprzedni post →

subskrypcja :: więcej :: prawa :: mniej :: OLXNowość!