mnmlista: jak być mniej zarobionym w zapracowanym świecie

original content (in English)

Większość z nas jest dość zapracowana, prawie każdego dnia.

Niektórzy to lubią – bycie zapracowanym jest prawie statusem symbolu, gdyż pokazuje, że jesteś ważnym produktywny i dążysz do osiągnięć. Jeśli jesteś na ważnym spotkaniu i przy pomocy Blackberry wysyłasz maile i dzwonisz w jego trakcie, to musisz być ważny, prawda?

Proponuję, byśmy odrzucili tę małą grę kto jest bardziej zapracowany od kogo. Powinniśmy się z niej wypisać. Powinniśmy powiedzieć „Chciałbym odnaleźć spokój umysłu, umieć się relaksować i naprawdę cieszyć się życiem, zamiast pozwalać, by przepływało obok mnie, bym mógł być ‚produktywny’ i pokazywać wszystkim jak bardzo jestem ważny”.

Ok, możesz zamiast tego powiedzieć coś krótszego. Na przykład: „Nie, dziękuję”.

Dlaczego zapracowanie jest pułapką głupców

W zapracowaniu chodzi o to, że się nigdy nie kończy. Nigdy z niego nie wyjdziesz (chyba, że dokonasz świadomego wysiłku w tym kierunku), gdyż to wszystko nie ma końca: rzeczy do zrobienia, maile, komunikatory, telefony, spotkania, spotkania i jeszcze więcej spotkań. Jesteśmy chomikami w młynku i biegniemy bez żadnego celu poza zadowoleniem naszego szefa, by zarobić dla kogoś pieniądze, a może nawet zarobić je dla samego siebie… lecz po co?

Młynek nigdy się nie skończy. Nie ma końca, ponieważ nie ma żadnego celu.

Ale wiesz co? To podróż jest celem. Już tam jesteśmy – to co dzisiaj robimy, to właśnie takie jest nasze życie. Czy bycie zapracowanym to prawdziwy sens życia? Czy może jest w nim coś więcej? Czy istnieje lepsze życie?

Wierzę, że powinniśmy porzucić zapracowanie dla bardziej wartościowych rzeczy. Porzuć nagłe na rzecz ważnego. A nawet wtedy, jeśli robimy ważne rzeczy, nie powinniśmy wypełniać każdej minuty czymś ważnym. Potrzeba nam nauki relaksu, bycia szczęśliwym i cieszenia się życiem. Bo inaczej nie jest to życie warte życia.

Potrzebujemy odkryć na nowo, jak to jest nic nie robić, siedzieć w bezruchu, cieszyć się ciszą. Potrzebujemy wprowadzić przestrzeń pomiędzy rzeczy, zamiast stłaczać je ciągle jedna przy drugiej. Przestańmy być zapracowani i zacznijmy być szczęśliwi.

Jak być mniej zapracowanym

Zaczyna się od decyzji: chcę być mniej zapracowany. Nie chcę tego dłużej robić.

To co po tym następuje zależy od tego, jak wiele kontroli masz nad swoim dniem.

Jeśli masz chociaż trochę kontroli sporządź dwie listy: swój idealny dzień oraz wszystkie rzeczy, które wypełniają twój dzień (twoje wszystkie zobowiązania). Zacznij od wyeliminowania zobowiązań, które nie są istotne, nie składają się na twój idealny dzień – zadzwoń od odpowiednich ludzi lub napisz do nich maile i powiedz im, że nie możesz dłużej angażować się w to zobowiązanie, ponieważ nie masz na to czasu. Ludzie będą zawiedzeni, lecz przeżyją to.

Następnie wykonuj swój idealny plan dnia. Upewnij się, że pomiędzy pozycjami jest przestrzeń, byś nie musiał się spieszyć. Pozostawiaj wolne duże bloki czasu, byś mógł skupić się na tworzeniu lub robieniu czegoś, co daje ci radość. Pozostaw chociaż jeden duży blok czasu na robienie rzeczy nie związanych z pracą. Niech to będzie spędzanie czasu z rodziną, gimnastyka, zajmowanie się hobby lub po prostu relaks.

Spójrz na swoją listę rzeczy do zrobienia i zastanów się, co możesz wyeliminować, delegować lub odłożyć na później. Każdego dnia wybierz jedną do trzech rzeczy na których będziesz się skupiał. Przeznacz blok czasu na zajmowanie się emailami, telefonami i mniejszymi zadaniami, by nie przeszkadzały ci one w ciągu dnia.

Dla dużych obszarów czasu odłącz internet. Kiedy idziesz gdzieś, wyłącz swój telefon, albo nie bierz go ze sobą, byś był odłączony od świata online i rozkojarzeń, a połączony z prawdziwym światem i prawdziwymi ludźmi. Usuń rozkojarzenia i przerwy, byś nie musiał przełączać swojej uwagi pomiędzy różne rzeczy.

Unikaj spotkań. Serio. Wypełniają one twój dzień nie dając produktywności.

Jedno-zadaniowość zamiast wielo-zadaniowości. Skupiaj się na ważnych rzeczach, a nie na stosie drobnostek. Jeśli złapiesz się na otwieraniu wielu nowych zakładek w przeglądarce, zapisz je na później.

Ciesz się spokojem. Relaksuj się, korzystaj z drzemki, oddychaj.

Jeśli masz niewiele kontroli: sprawdź, jak wiele z powyższego możesz zaimplementować u siebie – możesz dojść dalej niż myślisz. Ułożenie idealnego dnia, wyeliminowanie zobowiązań, uproszczenie swojej listy zadań, koncentrowanie się na jednym zadaniu, usunięcie rozkojarzeń i przerwań… większość ludzi może robić większość z tych rzeczy, a jeśli nie większość, to chociaż trochę.

Porozmawiaj ze swoim szefem. Powiedz mu, że chciałbyś być bardziej „produktywny” i że przerwy i spotkania przeszkadzają ci w dokonaniu ważniejszych rzeczy. Powiedz mu czego chciałbyś dokonać i co chciałbyś zmienić w swoim planie dnia. Wypracuj kompromis.

Pomyśl również nad zmianą pracy, jeśli naprawdę nie masz żadnej kontroli. Jest to oczywiście zmiana długoterminowa, lecz jest możliwa, a może nawet pożądana. Przynajmniej pomyśl nad tym.

Na koniec, jakichkolwiek zmian nie dokonasz, możesz być mniej zapracowany po prostu zmieniając swoje nastawienie na takie, w którym żyjesz chwilą obecną zamiast myśleć o innych rzeczach. Zwolnij, oddychaj, ciesz się każdą chwilą. Naucz się skupiać nad tym, co znajduje się przed twymi oczami i odnajduj spokój w tym, co robisz.

A potem wznieś swoją pięść w zwycięskim geście wobec świata i śmiej się po cichu, pokonawszy zapracowany świat.

← następny post   poprzedni post →

subskrypcja :: więcej :: prawa :: mniej :: OLXNowość!